Kilka minut bliskości
Tego dnia w domu było wyjątkowo cicho.
Na stole stała filiżanka herbaty, której nikt jeszcze nie zdążył wypić. Na ścianie wisiało zdjęcie rodziny sprzed wielu lat. W pokoju obok ktoś cicho zamknął drzwi.
Przy łóżku siedziała bliska osoba.
Nie wiedziała, co powiedzieć.
Kiedy pojawiła się osoba z hospicjum, nie zaczęła od wielkich słów. Usiadła obok. Zapytała, jak minęła noc. Spokojnie wysłuchała odpowiedzi.
Potem przyszła chwila rozmowy, kilka ważnych wskazówek i zwykłe, ludzkie:
„Proszę pamiętać, że nie jesteście Państwo sami.”
I może właśnie to zdanie było tego dnia najważniejsze.
Bo opieka hospicyjna nie zawsze polega na tym, żeby powiedzieć coś wielkiego.
Czasem polega na tym, żeby przyjść, wysłuchać, pomóc i zostać na chwilę.
Być blisko człowieka wtedy, kiedy bliskość znaczy więcej niż tysiąc słów.
Hospicjum Domowe im. bł. ks. Adolpha Kolpinga
Jesteśmy. Słuchamy. Towarzyszymy.
Bo każdy człowiek zasługuje na to, by w trudnym czasie nie być sam.
